Słuchaj tego : Link :3
Hah , obudziłam się całkiem wyspana i nie przejmowałam się już tymi naszymi fankami . Wstałam i ubrałam się w czarne rurki , niebieską tunikę w białe paski i moje ukochane conversy . Nałożyłam złotą bransoletkę od mamy i pomalowałam się delikatnie . ' Okej , dobrze jest ' - powiedziałam sama do siebie . Zeszłam na dół na śniadanie . Lou , Liam i Niall już wstali i gadali w kuchni . A Liam zaproponował żeby obudzić Harry'ego i Zayn'a .
- Okeej - uśmiechnął się cwanie Lou .
Poszli z gitarą i zaczęli delikatnie grać , i naagle zaczęli skakać po nich i drzeć się . Śmiałam się z boku i Harry się obudził :
- Już , wstaję !
A my wszyscy krzyknęliśmy : Jeeeej ! A Zayn dalej , najleniwszy udawał , że słodziutko chrapał .
- Jak dziś spędzamy dzień ? - spytał Loczuś .
- Haha , nie wiem . Ja idę z Liamem o 14 - uśmiechnęłam się do niego .
- O , spędzę czas z moim kotkiem - powiedział Lou i dał buziaka '' mojemu chłopakowi '' .
- Ej , bo mi go jeszcze odbierzesz ! - krzyknęłam i śmiałam się .
- Ale ja jestem tylko twój , pamiętaj - przytulił mnie od tyłu Harry .
- No chyba śnisz , Hazza ! Ty jesteś mój ! - krzyknął Lou .
- No chyba nie ! - śmiał się Loczek .
- Y , kotek . Przytrzymaj czapeczkę ! - podał mi Tomlinson czapkę , zwijając się ze śmiechu .
- To mój kotek ! Fufufuf , wyjdź Tommo .
- Okeej , oddam ci ją na dzisiaj .
- Haha , dzisiaj to ja jestem Liama .
Widać , że chłopak się zawstydził . A chłopcy od razu zrobili ' uuuu ' .
- Oj , cicho ryjki moje ! - powiedziałam z uśmiechem .
- Haha , chodźcie , obejrzymy coś ! - powiedział jedząc batona Niall .
Poszliśmy i włączyliśmy telewizje , no i główny temat : Ja i Harry . Ale przełączyliśmy to na MTV i leciało akurat '' Dansa Kuduro '' . A ja wzięłam kamerę i kręciłam jak tańczą chłopaki . Tak na pamiątkę . Spojrzałam na zegarek i godzina 13.15 .
- Okej , trzeba się zbierać , Liam - powiedziałam .
Założyłam swój czarny sweterek na ramiona i wzięłam torebkę .
Wyszliśmy i poszliśmy na przystanek autobusowy . Pojechaliśmy autobusem . Byliśmy w kawiarni już za pięć czternasta . Zobaczyłam śliczną dziewczynę . Miała rude włosy z niebieskim pasemkiem , uczesane w niechlujny koczek i ubrana była w zielone rurki , niebieską bluzkę z kaczką oraz szary sweterek . Czekała na kogoś . Podeszłam więc do niej i spytałam w prost :
- Hej , ty jesteś Alice ?
- O , tak ! Cześć , miło mi cię poznać - uśmiechnęła się do mnie .
- Hah , mi także miło .
Poszłam po Liama , i przyszliśmy razem . Przywitał się z dziewczyną i usiedliśmy razem przy stoliku .
Zamówiłam sobie pucharek lodów , tak samo jak Liam , a Alice zamówiła Cappucino . A Alice już wyciągała portfel , ale Liam powiedział , że on zapłaci . Siedzieliśmy tam 2 godziny , śmialiśmy się dużo i było bardzo fanie . Na końcu gdy wychodziliśmy , wzięłam od niej numer telefonu . Wróciliśmy z Liamem do domu i to trzymając się za ręce . To on pierwszy mnie złapał ! Oczywiście , on jest wspaniały , ale nie zrobię tego Natalii . No , i tak .. wróciliśmy około 17 .
Poszłam do salonu , a Harry gadał z Liamem w kuchni , słyszałam wszystko !
- I jak było ? - spytał Harry .
- Wiesz , bardzo fajnie . Alice wydaje się być bardzo fajna - uśmiechnął się do niego .
- Podrywałeś Marty ?
- Nie , ale jednak ci na niej zależy ! - powiedział to z cwanym uśmieszkiem .
- Nawet nie wiesz jak bardzo ...
Loczek , oj wiedziałam , nie da się ukryć tego , że ci się podobam .
Ale poszłam do pokoju , włączyłam twittera a tam , '' mój '' chłopak napisał na moim profilu :
- Kocham Cię , śliczna . Myślę o tobie dniami i nocami . Niedługo wyjeżdżamy , będę tęsknił : (
Coo ?! Wyjeżdżają , ale co , jak , kiedy i gdzie ?!
Pobiegłam na dół i powiedziałam Harry'emu :
- Mogłeś mi przynajmniej powiedzieć !
- Ale , ja nie chciałem żebyś była smutna .
- Tak , ale zrozumiałabym . Wolałabym żebyś powiedział mi to prosto w oczy ... - usiadłam na fotelu .
- A on ukucnął i złapał mnie za dłonie i nawijał :
- Tak , powinienem . Ale ja nie lubię gdy jesteś smutna . Kocham Cię i ja naprawdę nie chcę wyjeżdżać , ale obiecuję , że gdy wrócę to znowu będziemy spędzać każdą chwilę .
- Ale zrozum , ja mieszkam w Polsce . Niedługo będziemy wracać , tak właściwie to za tydzień ...
- Co ?! Ale ... Jak to ? Myślałem , że wy tu mieszkacie , macie rodzinę .
- Otóż nie , jestem Polką , a dla was Polska to niestety Narnia . Poza tym , nie opuszczę rodziny , żeby zostać tu . Mam tam szkołę , przyjaciół ...
- Obiecuję , że jak tylko wrócę , to przyjadę do ciebie , słyszysz ?
- Oh , kochany jesteś , okej , ale masz dotrzymać obietnicy .
I poplynęła mi łza , a on pocałował mnie w usta .
Poszłam do pokoju , a chłopcy siedzieli w salonie . Nagle wbiegła do mnie zapłakana Ola . Położyła mi głowę na kolanach i ryczała jak bóbr .
- Co się dzieje ?! Powiedz , proszę ...
- Zayn ... On ... Mnie ... Zostawił ... Dla .... Innej ... - mówiła przez łzy .
Spędziłam z nią całą noc , oglądając komedie .
A no i ona zasnęła a potem przyszedł Zayn i zabrał ją do siebie , nie ocknęła się nawet . I bardzo dobrze ...
A potem przyszedł Harry i do 5 nad ranem gadaliśmy o nas i w ogóle o tym wszystkim .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hah , ten rozdział całkiem mi się podoba , uwielbiam takie sceny .
Chcesz pomóc w pisaniu ? Pisz na email : martynastyles@gmail.com
Pozdrawiam i przepraszam za błędy :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz